środa, 17 lutego 2016

Rozdział XVIII

 
 
 
 

- Hej, a ty gdzie ? - ochroniarz wyciągnął dłoń po bilet, którego Klaudia nie miała. Dziewczyna przełknęła ślinę, kiedy na szczęście u jej boku pojawiła się Angie, roześmiana, promienna. Chłopcy jeszcze witali się, ale ona postanowiła odnaleźć siostrę i Jillan oraz swój sprzęt fotograficzny. Wyjęła indentyfikator zza klap marynarki i uśmiechnęła się uroczo do ochroniarza, który mrugnął do niej okiem.
- Znamy się chyba, panienko. - ona zaśmiała się i wzięła Klaudię za rękę.
Oczywiście. Kto mnie nie zna.
- Ona wchodzi ze mną. Jest pewnego rodzaju gościem. - mężczyzna kiwnął głową i przepuścił dziewczyny w drzwiach, kiedy weszły do chłodnego pomieszczenia, gdzie były ostatnie przygotowania, zanim wpuszczą osoby z biletami Meet & Greet. Angie rozejrzała się, zanim ktoś nie wpadł na nią z impetem.
- Arczie ! - zaśmiała się i przytuliła szybko chłopaka.
Mówiłem, że nie chcę, abyś mnie dotykała ? Zmieniłem zdanie. Chcę tego. Bo powodujesz, że uśmiecham się jeszcze szerzej.
- Angie, jesteś cała w skowronkach! - chłopak sztruchnął w żebra dziewczynę. - Powiedz mi, czyja to zasługa ?
- Charliego. - przyznała się, po czym Klaudia chrząknęła.
- Och, Arturku, poznaj Klaudię. - wypowiadając imię chłopaka jej głos się zmienił na delikatny, kiedy chłopak uścisnął dłoń dziewczynie.
- Jesteś zapewne przyjaciółką Angie.
- Tak właściwie poznałyśmy się parę minut temu. - przyznała szczerze blondynka, a szatynka zaśmiała się.
- Jest specjalnym gościem. - mrugnęła okiem do Artura, którego objęła ramieniem za szyję, żeby wyszeptać :- Żadnych pytań, wszystko Ci wytłumaczę później. - odsunęła się od chłopaka ze śmiechem. Jak sobie życzysz.
- A teraz zaprowadzisz nas do przebieralni i gdzie się przygotowujecie ? I widziałeś może moją siostrę? - na twarzy Artura pojawił się uśmiech, kiedy poprowadził dziewczyny odpowiednim korytarzem ...
 
- Angie, gdzieś ty bywała ?! - Jillan wywróciła oczami i uścisnęła przyjaciółkę, zanim nie zobaczyła niewysoką blondynkę za Angie. Uniosła brew do góry, a Angie przyłożyła palec do ust, aby nic nie mówiła.
- Miałam trochę spraw na głowie. - zaśmiała się, kiedy przejrzała się w lustrze. Niektórzy z wykonawców mieli już nakładany makijaż i byli czesani.
- Siadaj, nie zjedzą Cię. Ja muszę zaraz iść, ale Jillan będzie z Tobą. - Angie uśmiechnęła się, kiedy Klaudia klapnęła na krzesło, wciąż jakby nie wierząc, że to prawda. Angie wyciągnęła pośpiesznie ze swoich rzeczy perfumy, którymi spryskała siebie i przyjaciółkę, która kichnęła i oboje roześmiały się. Angie obejrzała się ponownie w lustrze, a Jilan kopnęła ją w łydkę.
- No,no, paniusiu, dobrze wyglądasz, nie ma obaw. - Angie wywróciła oczami, a Klaudia kiwnęła głową. Dziewczyna ubrana była w zwiewną sukienkę do połowy uda koloru ecru z błękitnymi kwiatami u spodu. Na stopach miała zwykłe trampki, a włosy spięte w fantazyjnie w rodzaj koka i miała ozdobione małymi kwiatkami. Wyglądała promiennie i radośnie, a Klaudia wcale nie dziwiła się, czemu Charlie ją pocałował, bo była urocza.
Nie to co ja. Jakaś sierota życia.
- Dzięki, Angie. - dziewczyna zastygła z wielką lustrzanką w dłoni.
- Hej, nie ma sprawy. - uśmiechnęła się. - Jillan, jeśli chcesz się trochę pobawić, możesz oprowadzić Klaudię po klubie albo ... róbcie cokolwiek, ale trzymajcie się raczej blisko tutaj, bo nie wiem, kiedy chłopcy znajdą chwilę, żeby porozmawiać z Tobą. - rozłożyła bezradnie ramiona, kiedy zniknęła za drzwiami,a Jillan westchnęła ...
- Kim jesteś ? - Angie zaskoczona obróciła się, aby napotkać ciekawskie spojrzenie jakieś dziewczyny. Ohohoho, zaczyna się.
- Organizatorką trasy. - wyciagnęła indentyfikator, a dziewczyna machnęła dłonią. Miała dziwne błyski w oczach, a Angie bała się, jaki ma pomysł. Była młodsza od niej o jakieś cztery lata. Mordercza trzynastolatka* ? Ups, szkoda, że mam jedynie aparat pod ręką, aby jej przywalić w razie czego.
* Wprowadziłam pewne zmiany i Angie jest rok starsza od Leo. To wyszło w praniu, więc przepraszam. Znaczy, w sumie to tego dnia kończyła siedmnaście, więc w momencie, kiedy opowiadała o sobie miała jeszcze 16, co nie ?
 
- Nie chodzi mi o to. Czemu pocałował Cię Charlie ? Jesteś fanką ? Dopłaciłaś za to jakoś ? - Angie cofnęła się i pokręciła głową. O to chodzi. AHAHHAHAHAHHAHAHA. O nie mogę. Zaraz chyba wybuchnę śmiechem i umrę.
- Nie. Nie jestem fanką. Jestem organizatorką, czy to trudne do zrozumienia ? - spytała,próbując ukryć rozbawienie, a dziewczyna wzruszyła ramionami.
- Jasne, nie chcesz, nie mów, ale wiedz, że wszystkie dowiemy się w jaki sposób namówiłaś go i wtedy nie będziesz jedyna. - dziewczyna, a raczej dziewczynka, naburmuszona odeszła, a Angie ... wybuchnęła śmiechem .
- Hej, hej, z czego się tak śmiejesz ? - ktoś chwycił ją w talii, a ona odwróciła się ze śmiechem. Dziewczynka, która przed chwilą z nią rozmawiała, znieruchomiała i odwróciła się do tyłu, aby zobaczyć jak jej idol trzyma dłoń na talii tej dziwnej dziewczyny, która była naprawdę, naprawdę ładna.
- Nic,nic... - zachichotała, kiedy chłopak musnął wargami jej szyję. - Charls, przestań, jeśli moja siostra nas zobaczy ...
Umieram. Czy on musi być taki anjsvdwbisndkmbkg ? Czuję się jak rozpuszczona galaretka. Jakbym miała zaraz zemdleć ze szczęścia. Nigdy się tak nie czułam. I nigdy przez moje ciało nie przechodził taki prąd.
Podoba jej się to. Jak mi. Ma tak delikatną skórę, bladą jak jakaś królowa Śnieżka. Ale nie ma czarnych włosów. Może jest daleką kuzynką wampirów ? To by się zgadzało.
- To co ? - zapytał z zadziornym uśmiechem. - Obronisz mnie przecież. Królowo. - znów musnął, a ona pisnęła ze śmiechem. Dziewczyna, fanka BAM, wpatrywała się w to z szokiem, zaraz koło niej pojawiły się dwie inne, które miały podobne miny jak ona.
Charls, zaraz twoje fanki albo rzucą się na nas jak hieny na padlinę albo umrą. I będziemy mieli nieplanowane grupowe zabójstwo na sumieniach.
Nie potrafię po prostu przestać się nią zachwycać. Jest taka inna, zupełne przeciwieństwo jakiejkolwiek dziewczyny. Nigdy się tak nie czułem. Nigdy.
- Naprawdę przestań ... - Chłopak odsunął ją na długość ramienia, udając zasmuconego.
- Nie chcesz mnie ? - przyciągnął ją do siebie, a ona uniosła dłoń, która dotknęła jego, jak do tańca. Uśmiechnęli się delikatnie, kiedy Charlie pogłaskał ją po policzku.
- Oczywiście, że chcę, durniu. Ale na osobności, a nie przy gapiach. - zaśmiała się, kiedy pocałował ją delikatnie w obojczyk*, odsłonięty przez materiał sukienki. - Charlie, musisz już iść. - spojrzała na zegarek na szczupłym nadgrastku, a on chwycił ją za rękę, kiedy splotli ze sobą palce, gdy obrączka na jego palcu delikatnie wrzynała się w jej skórę.
* Z tym obojczykiem to tak wogóle to śmieszna sprawa, bo będzie w tym ff pojawiał się dość często. Nie pytajcie, czemu, bo za Chiny Ludowe nie wiem. Wydaje mi się to dość romantyczne i ciekawsze niż ciągle pocałunki w policzek.
 
- Nie chcę. Mogę tu zostać z Tobą ? - spytał, a ona pokręciła głową.
- Chodź, masz robotę, ja też. - wskazała na torbę z aparatem, którą miała na ramieniu.
- Och no dobrze. - wywrócił oczami, trzymając ją w talii. - Ale obiecaj mi coś. Że będę mógł Cię porwać na resztę dnia.
- Raczej dużo tego dnia nie zostanie. - zauważyła trzeźwo, a on zaśmiał się.
Oprócz dnia istnieje jeszcze noc, skarbie.
- Co racja, to racja, ale wystarczy na pewno, abyśmy nacieszyli się sobą. - pocałował ją w policzek. - Chodź, królowo. Pora na show. - ruszyli w kierunku miejsca, gdzie miało odbyć się M&G. Minęli zaskoczone fanki, które śledziły idola wzrokiem, który szeptał coś na ucho szatynce, która była trochę niższa od niego, więc pochylał się, a ich czoła stykały się ...
 
- Gdzieś ty bywał ? - Leo wywrócił oczami, kiedy Charlie z żalem wpuścił z objęć dziewczynę, która pomachała do nich. Zaczęli wpuszczać fanki, każda po kolei przytulała idoli i robiła zdjęcie. Niektóre płakały, inne z nadmiaru emocji potykały się. Charlie pomógł jeden z nich wstać, a ona spytała go o coś, kiedy kucał nad nią. Chłopak pokręcił głową i uśmiechnął się i odpowiedział jej coś, a jej oczy powiększyły się z zaskoczenia, kiedy wstała z podłogi i uścisnęła idola.
- O co się pytała ? - Leo przysunął się do kumpla, widząc dziewczynę, z którą dopiero się witał, która przeczesywała zaskoczona długie, ciemne kręcone loki i rozglądała się za kimś.
- Kim jest Angie. - Charlie uśmiechnął się, widząc szatynkę, która pstrykała im zdjęcia. Jakaś fanka uścisnęła go, po czym o mały włos nie przewróciła Leo ze śmiechem.
- Hej, słońce, powoli ! - Leo zaśmiał się.
- Mogę prosić o całusa ? - była odważna. Miała iskierki w oczach. Była niewielka, jeszcze niższa od Klaudii, ale wyglądała na dość starą, około piętnaście lat. Miała krótkie włosy koloru bursztynu i tego samego odcieniu oczy.
- Jasne, dla pięknej dziewczyny zawsze. - dziewczyna spojrzała na Charliego.
- Mam nadzieję, że ty też nie masz nic przeciwko temu. - rzuciła, a chłopcy roześmieli się, kiedy pocałowali ja delikatnie w policzki, a ona pomachała im na pożegnanie, zanim zniknęła w tłumie.
-Słodka młoda. - Leo zachichotał. - Swoją drogą, zastanawiam się, co sobie myślą o Angie ... - Charlie zaśmiał się, a jakaś fanka uśmiechnęła się, przytulając go delikatnie.
- Przykro mi, że zerwałeś z Chloe. - jakaś inna wyszeptała mu do ucha, kiedy on kiwnął palcem, aby wróciła i nachyliła się. Miała długie, ciemnobrązowe włosy koloru czekoladowego i piękne, duże niebiesko-zielone oczy.
- Mogę Ci powiedzieć coś w sekrecie, jeśli nikomu nie powiesz. - dziewczyna kiwnęła energicznie głową. - Widzisz tę dziewczynę z aparatem ? - spytał, wskazując dyskretnie palcem na Angie, która patrzyła się na niego. Fanka pokiwała głową. - To jest najcudowniejsza dziewczyna na świecie i ma dzisiaj urodziny. A ja bardzo potrzebuję pomocy. Chciałabyś mi pomóc ?
- Jasne, co mam zrobić ? - była gotowa za ten uśmiech skoczyć w ogień*.
*To metafora, nie bierz tego na poważnie, Juliuś. xD
- Poczekaj na mnie, jak skończymy witanie się, omówimy nasz plan działania. Dziękuję Ci. - uścisnął ciemnowłosą. - Postaram się jakoś odwdzięczyć się.
- A kim jest ? - niektóre fanki zaczęły się nie cierpliwić, czemu tej ciemnowłosej tyle schodzi.
- Jeśli nikomu na razie nie powiesz, mogę Ci zdradzić.
- Masz to jak w banku. - powiedziała, kiedy wyszeptał jej do ucha :
- Moją cudowną dziewczyną. - dziewczyna przyłożyła dłoń ust z zaskoczeniem, a chłopak pokiwał głową.
- Ja pierdzielę. - zaklnęła po polsku. - Cieszę się z twojego szczęścia.- zdążyła powiedzieć, zanim ochroniarz chwycił ją za ramię i wyprowadził, a Charlie odprowadzał ją wzrokiem, zanim kolejna z dziewczyn tym razem przewróciła nie siebie, ale Leo i ze śmiechem leżeli na ziemi.
- Jak masz na imię, słodka ? - dziewczyna zdmuchnęła z twarzy kosmyk króciutkich blond włosów i zaśmiała się.
- Mia. - powiedziała ze śmiechem. - Miło Cię poznać, Leo.
- Mi Ciebie również. - podnieśli się z ziemi, kiedy dziewczyna uścisnęła bruneta, po czym podeszła do blondyna.
- Musisz częściej się uśmiechać. - powiedziała z powagą, a chłopak kiwnął głową.
- Jasne, nie ma sprawy. - wyszczerzył się. - Pasuje ? - dziewczyna zaśmiała się i odeszła ...
 
Jakiś czas potem ...
 
- Więc jak coś, dzwoń na ten numer, ale myślę, że sobie dasz radę. - Charlie podał telefon dziewczynie, która schowała sprzęt do kieszonki dżinsów. - Julio*, dziękuję Ci, ratujesz mi skórę. - powiedział szczerze, a dziewczyna trzepnęła go w ramię.
*Tak, tak, to właśnie ty Juliuś. I nie martw się, kochana, jeszcze nieraz się tu pojawisz. :*
 
- No, już, już, bez takich. Nie ma sprawy, powiedziałam. To przyjemność Ci pomóc. - uśmiechnęła się. - Powiedz mi tylko jedną rzecz - jak się poznaliście ?
- Jest naszą tłumaczką. - Julia wytrzeszczyła oczy, a Charlie pokiwał ze śmiechem głową. - Znamy się parę dni.
- ... I jesteście parą ? - upewniła się, a chłopak pokiwał głową.
- Jasna sprawa. - uśmiechnął się szeroko. - A teraz, mam nadzieję, że będziesz dobrze się bawiła na koncercie. Jeszcze raz dzięki ! - uścisnął ją na pożegnanie, zanim odszedł, aby przygotować się do występu, a ciemnowłosa osunęła się przy ścianie, nie wierząc, że jej idol powierzył jej takie zadanie, sekrety ...
- Jestem szczęściarą. - szepnęła, patrząc na znikającą za zakrętem sylwetkę.
 
 
- No,no, przystojniaku, gdzie tyle czasu byłeś ? - mruknęła Martyna, którą makijażystka czesała na krześle. Jillan zaś wyszukiwała w walizce dziewczyny odpowiedniego stroju, mrucząc pod nosem.
 
Co ja gadam ?! On nie jest przystojny! Wrrr ! Dobrze, że mój głos ciągle ocieka ironią jak pączki tłuszczem.
 
- Miałem pewną sprawę do załatwienia. - Charlie z uśmiechem podszedł do Angie, która siedziała kawałek dalej na kanapie wraz z Klaudią i Leo. Dziewczyna wyglądała jakby miała zaraz zemdleć, kiedy Leo obejmował ją ramieniem . Charlie usiadł pomiędzy nią, a Angie, która uśmiechnęła się szeroko.
Przyszedł. Nareszcie. Martwiłam się czy ta trzynastolatka nie porwała go przypadkiem ... Ciekawe, o czym tak rozmawiał z tą dziewczyną ...
- Nie mogę w to uwierzyć. - Klaudia przyłożyła dłoń do ust, jakby to miało pomóc zatrzymać jej łzy. Leo przytulił ją do siebie, a Charlie objął jednym ręką ją, a drugą Angie. Do pomieszczenia wpadli Sysia i Jeremi, którzy zastygli widząc przymknięte powieki całej czwórki i zrelaksowane uśmiechy.
- A kogo my tu mamy ? - na słowa Jeremiego Angie poderwała głowę.
- Jeremi, dostałam zawału. - westchnęła ciężko, a chłopak zachichotał.
- Zaraz wychodzisz na scenę, więc bierz tyłek w troki, Sikorski. - Martyna stanęła z założonymi rękoma obok grupki ludzi.
 
Och, Martynka. Tęskniłem za tym pewnym entuzjazmu głosem.
 
- A ty skąd to wiesz ? - spytał ciemnowłosy ze śmiechem, a Martyna wywróciła oczami.
Bo jestem na pewno bardziej skupiona na robocie niż ty, gwiazdko.
- Bo znam cały harmonogram na pamięć. Ty niedługo też powinnaś się przygotowywać. - Sysia kiwnęła głową i skierowała swoje kroki do swoich rzeczy, a Jeremi z westchnieniem ruszył za Martyną.
- Jak masz na imię, śliczna ? - Leo wiedział tyle, że dziewczyna została zgarnięta z ulicy przez Angie. Klaudia zakłopotana bliskością idola, zarumieniła się i spuściła wzrok.
Śliczna ? O kurwa. Ten sen naprawdę jest denerwująco słodki.
- Klaudia. - powiedziała cicho.
- Masz bardzo ładne imię. - powiedział Leo, kiedy Jillan zgarnęła aparat i pstryknęła im wszystkim zdjęcie, zanim do pomieszczenia nie wpadła jedna z kobiet z organizacji, która dała znak, że chłopcy muszą się zbierać. Leo i Charlie przytulili szybko Klaudię, zanim nie podnieśli się z kanapy i ruszyli za kobietą z Angie u boku.
- Kim ona tak właśnie jest ? - Klaudia spytała, kiedy Jillan prowadziła ją w kierunku sceny.
Czemu jest tak blisko Charliego ? I czemu tak bardzo wydaje mi się znajoma ?
- Jak to kim ? Naprawdę jej nie kojarzysz ? To ona napisała tę książkę motywacyjną. - Jillan zaśmiała się, widząc zdziwienie blondynki.
Ach, no tak. Galeria i to spotkanie. To ona wtedy mi pomogła znaleźć Kaśkę. Miała wtedy inny makijaż i krótsze włosy. I inaczej ubrana. I mniej poważna.
- Ale chciałam się dowiedzieć,czemu Charlie ją pocałował . - powiedziała zawstydzona, a Jillan gwizdnęła ze zdumieniem.
Charlie, kochanieńki, szalejesz. Ona najwyraźniej musi coś do Ciebie naprawdę czuć, bo normalnie to by była niezadowolona z takiego obrotu sprawy. Nigdy nie lubiła być w takim centrum uwagi.
 
Jest szczęściarą. Naprawdę wielką szczęściarą.
 
- Pocałował ? A to zboczeniec, tak na widoku ... No nic, widzisz ten tłum, masz tam iść. Miło było Cię poznać. - Klaudia uśmiechnęła się na pożegnanie, kiedy ciemnowłosa pobiegła do przebieralni . Nie dostała odpowiedzi, ale i tak była najszczęśliwszą osobą na ziemi, szczególnie kiedy wsunęła dłoń do kieszeni, aby odnaleźć skrawek kartki ...

6 komentarzy:

  1. Uwielbiam czytać to opowiadanie, tylko szkoda że tak rzadko pojawia się Martyna :/
    Gdyby było jej więcej, pewnie byłoby opowiadanie ciekawsze.. ( nie to, że teraz nie jest ).

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezu dziekuje ci ze jednak rozdzial jest♡ uwilebiam tą historię i na nowy rozdzial moge czekac wiecznosc ^_^
    Rozdzial jak zawsze mega!♡
    Charls i Angie aww ;*
    Leo podrywa ulala... :') cos sie kroi..
    Do kogo Leo w koncu zarywa? Do Martyny, Klaudi...? Mam skrytą nadzieję, że do Martytn ;) nie pytaj..
    Zycze duzo weny ;* i prosze, nie strasz mnie więcej, że moze nie byc juz kolejnego rozdzialu...blagam
    juz nie zanudzam :')
    Do nastepnego papa

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne!<3 Czekam ba next'a!:*

    OdpowiedzUsuń